25.06.2016

Tamborek czy krosno ?? Oto jest pytanie..


Witajcie moi mili w ten sobotni wieczór..
Dzisiejszy temat postu to: Tamborek czy krosno.. No właśnie co wybrać..?

Z obserwacji: z forów, z blogów i z rozmów samymi hafciarkami, tak na prawdę nie ma, sprecyzowanego konkretu co wybrać.. Ponieważ każda hafciarka, szyję na tym co lubi i ma swój styl.. Jedne trzymają kanwę w rękach, inne na tamborku, a jeszcze inne na krośnie..

W moim przypadku, gdy zaczynałam przygodę z haftem to uczyłam się, wyszywać na tamborku plastikowym..


Z biegiem czasu, zaczął on, jednak przeszkadzać i postanowiłam zakupić w pasmanterii tamborek drewniany.. 
Mam dwa tamborki drewniane, w tych samych wymiarach, a trzeci jest mały.. A czemu mały?? Ponieważ używałam go, przy zakończaniu pracy.. 

tamborek drewniany 2 sztuki po Ø 20 cm.

mały tamborek drewniany 1 sztuka po Ø 13 cm

Gdy wyszywałam, dodatkowo spinałam tymi klamerkami materiał. Żeby wygodnie, mi się wyszywało..

 Klamerki kupiłam w sklepie papierniczym

Powracając do tamborka, gdy na nim wyszywałam z biegiem czasu, zaczęłam się, nim męczyć.. 
A najbardziej było to, odczuwalne przy wyszywaniu większych obrazów.. Gdy musiałam z tamborkiem przejść dalej.. Jego odpinanie i zakładanie z powrotem i ta walka z materiałem i te klamerki.. Zaczynałam powoli odczuwać, jeszcze skutki fizyczne, takie jak; ból lewej ręki od trzymania, a czasem jej drętwienie itp.. 

Postanowiłam, kupić krosno.. 
Cena była dla mnie przystępna i zamówiłam przez internet..
Na trzeci dzień, przyjeżdża kurier i daje mi, oto tę paczuszkę.. 











Pozytywnie zaskoczyło mnie, że krosno było dość dobrze zapakowane i motasz był, bardzo łatwy.. 
A minusem jest to, że wszystkie wałki idą dość opornie..

Regulowany zestaw wałków na długość wynosi od 30 do 35 cm.. W zależności w które, otwory włożymy wałki.. Maksymalna szerokość kanwy to 60 cm.. Idealnie nadaje się, na wyszywanie dużych obrazów.. Długość kanwy bez ograniczeń.. Napięcie kanwy bardzo dobre i jej założenie, jest dość łatwe..

Minusem jest to, że obszar wyszywania nie przewraca się o 360 stopni, tylko o jego połowę.. 
Pojawia się wtedy problem, przy rozpoczęciu i przy zakończeniu haftu z lewej strony.. Wydaje mi się osobiście, że to nie jest duży problem, jak dla mnie :).. 
Krosno idealnie nadaje się na stół i do wyszywania między ławą a narożnikiem.. 
Kolejnym plusem, jest to, że się ma, obie dłonie wolne, niż to było przy tamborku.. 
I najważniejsze krzyżyki równo wychodzą i wyszywanie staje się, dość sprawniejsze.. 

Ja osobiście, jestem z niego zadowolona w 100 % :)

Na tym kończę post..  Mam nadzieję, że mój krótki opis, zainteresował was, moi drodzy.. 
Jak każda metoda wyszywania, czy na ręku, czy na tamborku i na krośnie posiada, swoje plusy i minusy.. Każdy musi sam, wybrać jaką woli dla siebie metodę.. 

Życzę udanego weekendu :)


2 komentarze:

  1. Ja takze mam kilka tamborkow i krosno tej wielkosci co Ty ;) Male projekty to tamborek, przy wiekszych krosno sprawdza sie rewelacyjnie! Metoda stol plus naroznik czy oparcie fotela to i moj sposob.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszywam z tamborkiem drewnianym. Mam kilka wielkości. Lubię gdy kanwa jest dobrze naciągnięta:)

    OdpowiedzUsuń