06.08.2016

Druga miłość..


Witajcie kochani :)

Chciałam wam przedstawić moją, 'drugą miłość' związaną z haftem..
A jest nią, haft koralikowy.. :)
Zapytacie się czemu on.. Szczerze powiedziawszy nie umiem tego wyjaśnić, czemu.. To samo przyszło.. Może chciałam go spróbować? Oczywiście nie myślcie, że zostawiłam swoje Chabry na bok.. oj nie nie nie.. :) traktuje, to jako mały przerywnik od nich.. :P

Powracając do haftu koralikowego, poznałam przemiłą dziewczynę, która opowiedziała mi o hafcie koralikowym i podała namiary do pewnej pani, która zajmuje się wzorami..
Jak sami wiecie, skontaktowałam się zobaczyłam wzorki i wybrałam dwa..
Jeżeli chodzi o wzory, zapewne jesteście ciekawi jakie wybrałam..
A oto one..

Winogron

Paw

Wzory znajdują się na atłasie.. Każdy wzór ma swoje koraliki, a koraliki mają swoje numery..


Do każdego wzoru, jest dołączana igła.. Jeżeli chodzi o igły, jest różnica miedzy, tą co się wyszywa haftem krzyżykowym, a haftem koralikowym.. A jaka? Otóż igła do koralików, jest bardzo cienka, oczko jest bardzo malutkie, ponieważ przez nie musi przejść bardzo mały koralik.. A w hafcie krzyżykowym jest odwrotnie..



Jeżeli chodzi o nici.. W hafcie krzyżykowym wyszywa się muliną o różnorakiej kolorystyce.. A w hafcie koralikowym, całkiem odwrotnie.. Jedną nicią o jednym kolorze.. Jeżeli chodzi o nici szyje się poliestrowymi nićmi np: Tytan z firmy Ariadna.. Nici te wchodzą w oczko, nawet najcieńszej igły przeznaczonej do haftu, najmniejszymi koralikami..



Od jakiegoś czasu nim koraliki przyszyły z obrazami, zastanawiałam się gdzie to będę przechowywać.. I przyszedł do mi głowy genialny pomysł, żeby użyć walizeczki na śrubki i na małe drobiazgi.. I że one będą doskonale do tego nadawać.. Im większy obraz to tym bardziej użyje tej drugiej.. 





Moje stanowisko pracy jest bardzo skromne, dzięki temu mogę wszędzie wyszywać.. :)
Używam tacki z filcem, po to, żeby koraliki mi nigdzie nie uciekały, walizeczka, no i oczywiście wzór..


Na tym kończę dzisiejszy post.. Moje dalsze przygody z koralikami już niebawem.. :)
Życzę wam kochani spokojnego wieczoru :)

6 komentarzy:

  1. Dorotko czekamy na efekty. A ja zawsze chetnie ci pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne obrazki,też czekam na efekty:-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczne obrazki. Powodzenia i czekam na pierwsze efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zgłębiłam tajemnicę haftu koralikowego. Mam na razie za sobą tylko jedne obrazek, drugi czeka na wyszycie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Domyslilam sie, ze to Justyna Cie zarazila, bo to u niej mozna zobaczyc piekne koralikowe prace.
    Okazuje sie, ze potrzeba zupelnie odmiennego warsztatu, bo nie tylko koraliki, ale i delikatna nic i cieniutka igla.
    Ciekawa jestem Twoich wrazen z tego rodzaju haftu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wygląda haft koralikowy. Jednak co własna w całości praca, to własna. W sensie bez żadnej grafiki dodatkowej.

    OdpowiedzUsuń