27.10.2016

Słoneczniki.. cz.2.



Witajcie kochani :)

Jestem w szoku.. 

Ponieważ to jest, już mój 40 post na mym skromnym blogu..
Nie spodziewałam się, że te pisanie, aż tak wciąga :)
Mam skromną nadzieję, że mój blog będzie trwał trwał i będzie przybywało wiernych czytelników, którzy wyrażą swoją opinię.. 

Powracając do tematu..

Za pewnie jesteście ciekawi, jak mi wychodzą Słoneczniki.. Uważam osobiście, że co nieco coś jest.. Szczerze powiedziawszy, już się nie mogę doczekać, kiedy będą one oprawione i wisiały na swoim honorowym miejscu.. 

Słoneczniki wyszywam do południa jak mam czas, a czasem się zdarza, że wyszywam je po południu.. A wieczorkiem po 2 lub 3 godzinki moje Chabry.. A czemu tak ? Ponieważ chcę się skupić na tych dwóch pracach jednocześnie..

Ok nie będę dłużej was trzymać w niepewność.. 
A oto one :)





To na dziś kochani na tyle.. 
Życzę wam udanego dnia..:)
Do usłyszenia..!

8 komentarzy:

  1. piękniej na tej kanwie pięknieje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie wyglądają słoneczniki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie będzie! Powodzenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słoneczniki prezentują się coraz piękniej ")

    OdpowiedzUsuń
  5. Będą się pięknie prezentować :) już na tym kawałku widać ich piękno :)

    OdpowiedzUsuń