15.01.2017

Coricamo.. cz.3. Kaczuszki..


Witajcie kochani :) 

Za oknem śnieg i zima, a u mnie wiosna.. :) 
Dziś pokażę wam, kolejną odsłonę mej pracy..

Kaczuszki powinnam wcześniej skończyć, ale niestety nie skończyłam.. :(
Za pewnie, się zapytacie czemu.. 
Otóż źle odmierzyłam wzór i niestety musiałam wypruć, aż 590 krzyżyków.. 
Całe szczęście materiał, nie doznał żadnych szkód.. Po wypruciu i odświeżeniu materiału na nowo, zaczęłam odmierzać wzór na szczęście, jest już ok.. :)

Obecnie wyszyłam, aż 1411 krzyżyków, muliną Maderia 2 nitkową.. 

Ok już was, nie trzymam w niepewności :) 

A oto  kaczuszki :







Jak widzicie kochani, powoli się tworzy mała rodzinka kaczuszek.. :) 
Już niebawem, zobaczycie jej całość.. 

Ok na tym kończę niedzielnego posta.. 
Życzę wam udanego wieczoru..
Pa !!


6 komentarzy:

  1. Urocze kaczuszki, jestem ciekawa na co je wykorzystasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie przybywa tych kaczuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW szacun za wytrwałość, ja bym to pewnie porzuciła już na jakiś czas :P Pomyłki działają na mnie de-motywująco :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze żółciutkie stadko:-)

    OdpowiedzUsuń