02.04.2017

Etap Chabrów.. cz.11.


Witajcie kochani :) 

W końcu mamy śliczna pogodę.. I z tego powodu, bardzo was przepraszam, za moje opóźnienie w pisaniu.. Póki jest śliczna pogoda, to korzystam ze słoneczka ile mogę i ile się da.. ;) 

Powracając do tematu przychodzę do was, z przed ostatnim etapem Chabrów.. 
Jak sami wiecie ostatnie etapy, są najgorsze.. Ponieważ dłużą się, a co najważniejsze, chce się 
już, coś nowego wyszyć.. 
No cóż, haft to sztuka cierpliwości.. I trzeba być cierpliwym..;) 

Tak z ciekawości obliczyłam, ile wyszyłam już krzyżyków i wyszło mi, że wyszyłam kochani 36400 krzyżyków..  Można rzecz, że krzyżyk, za krzyżykiem idzie w zaparte.. ;) 





Na tym kochani kończę, ten króciutki post.. 
Życzę wam, udanego dnia..
Do usłyszenia 
Buźka!!

13 komentarzy:

  1. Piękne chabry :) Trzymam kciuki za szybkie zakończenie :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotko, pięknie wyglądają Twoje chabry!
    A meta tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To już dosłownie finiszujesz :) Przebieram nóżkami z niecierpliwości!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem nimi od dawna zauroczona...są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, to już prawie koniec. Wyglądają fantastycznie. Piękny haft.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ku końcowi już:)przepieknie

    OdpowiedzUsuń
  7. Kawał pracy za Tobą :) Piękne będą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też dopada zniechęcenie przy większych pracach, ale pod koniec zapał wraca:-)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale będzie cudo! Trzymam kciuki za ukończenie! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkowicie rozumiem twoje "męczarnie";) Ale warto się pomęczyć dla takiego pięknego obrazu.

    OdpowiedzUsuń