02.09.2019

Firma Brocard..


Witajcie kochani.. 

Po moich postach, a konkretnie po datach widzę, że nie było mnie, bardzo długo.. 
Można rzec, że aż "zalęgły się", na moim blogu pajęczyny..  No nic, mogę tylko powiedzieć, że już powoli wracam do pisania i do Was kochani..

Dziś przychodzę, z pewną ciekawostką historyczną, tyczącą haftu krzyżykowego..
Jak wiecie, byłym na Ukrainie i co nieco się dowiedziałam.. 
I z tego też powodu, chcę się z Wami podzielić, moją maleńką wiedzą.. 

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego na Ukrainie haft krzyżykowy jest tak popularny..? 

Można wręcz stwierdzić, że jest to jeden z najważniejszych z symboli tego państwa.. 
Motyw haftu krzyżykowego moi drodzy, pojawia się wszędzie; 
od jednorazowych reklamówek na zakupy, po tatuaże.. 
Nie wspominając już o tym, że każdy „prawdziwy” Ukrainiec - Ukrainka musi mieć w szafie, co najmniej jedną wyszywaną „soroczkę”, którą się ubiera, na uroczyste okazje i święta..

Tymczasem tradycja ta, nie jest wcale taka stara, a do tego ma.. Zupełnie nieukraińskie korzenie.. 
Do 1850 roku, technika haftu krzyżykowego, na Ukrainie była praktycznie nieznana i niepraktykowana..

W 1861 roku do Moskwy przyjechał Henryk Brocard, syn paryskiego perfumiarza.. 
Choć stolica Rosji raczej nie pociągała swoimi zapachami, Brocard założył fabrykę drogeryjną, która wkrótce osiągnęła ogromny sukces w Cesarstwie Rosyjskim i poza jego granicami.. 
Zdobył on zaszczytny tytuł dostawcy carskiego, a caryca Maria Fiodorowna firmowała, swoją osobą flagowy produkt – perfumy; „Bukiet Imperatorowej”.

Jednak o jego sukcesie, zadecydowała nie obecność, carycy na opakowaniu lecz proste wzory.. Brocard dotarł ze swoją produkcją do najbiedniejszych i ubogich obywateli.. 
Jego „mydło ludowe” kosztowało zaledwie jedną kopiejkę.. 
A w reklamie pomagała mężowi żona, Charlotta.. To jej pomysłem był „bonus”, że na opakowaniu mydła, mają się znajdować wzory haftu.. 
Tak, dobrze słyszycie; wzór haftu krzyżykowego.. 

Ładne, proste w wykonaniu pudełka, wabiły oko i momentalnie zdobyły ogromną popularność, 
w krótkim czasie wypierając tradycyjne hafty regionów Imperium Rosyjskiego, w tym Małorosji, czyli obecnej Ukrainy.. 
A ponad 200 ściegów, używanych wcześniej przez hafciarki poszło w niepamięć.

O ile dawne wizerunki niosły ze sobą, często treści symboliczne, nierzadko sięgające czasów przedchrześcijańskich, tak to nowe wizerunki miały być po prostu ładne i wabić oko.. 

Nowe wzory na terenie Ukrainy rozpowszechniły się głównie w okolicach Kijowa i pobliskich wielkich miast, do których docierała produkcja firmy Brocard & Co.. 
Mydlarnia zaczynała od obrotu wysokości 3 rubli miesięcznie, a doszła do 2,5 miliona.. 

Henryk Brocard zmarł w 1900 roku.. 
A w Rosji wkrótce wybuchła rewolucja i fabryka została znacjonalizowana..

A w 1991 roku w Niemczech, powstała nowa firma o nazwie Brocard.. 
Zajmuje się ona dystrybucją perfum i kosmetyków na terenie Ukrainy.. 
Perfumerie tej marki, znajdują się w centrum Lwowa..

Taka zbieżność nazw, nie może być przypadkowa..
Co sądzicie o tym kochani..?


Wzór haftu na opakowaniu mydła Brocard..


Wzór haftu na opakowaniu mydła Brocard..


Wzór haftu na opakowaniu mydła Brocard..


Reklama firmy Brocard..


Reklama firmy Brocard..


Perfumy; „Bukiet Imperatorowej”..



To było by na tle, jeżeli chodzi o moją ciekawostkę.. Mam nadzieje, że nią Was kochani zaciekawiłam.. 


Pozdrawiam was serdecznie..
Do usłyszenia..;)

5 komentarzy:

  1. zaciekawiłaś mnie tym wpisem

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis Dorotko! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A widzisz. A ja nie wiedziałam o tym, że byłaś na Ukrainie. Wspaniale, że udało Ci się przywieźć stamtąd nowy wzór haftu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tej opowieści. Świetny pomysł na sprzedaż i jaki praktyczny, szkoda, że w dzisiejszych czasach takich rzeczy nie robią. Z chęcią kupiłabym mydełko w takim opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń