25.10.2017

Belle & Boo - Halloween.. cz.1.


Witajcie kochani.. 

Pogoda za oknem koszmarna.. Nic a nic, się nie chce.. 
Można powiedzieć, że są plusy takiej pogody, bo można haftować do woli..;)

Powracając do tematu, jak wiecie kochani zgłosiłam się do testowania wzoru; Belle & Boo - Halloween u Chagi.. <klik>


Nie wiem, czy niektórzy wiedzą, jest to mój pierwszy debiut z lnem, oraz ze wzorem z tej serii.. 
Na samym początku, jak się zgłaszałam, miałam bardzo duże wątpliwości, czy podołam zadaniu.. 
I jak dam sobie, radę z lnem.. 

Po paru krzyżykach, moje wątpliwości były nie potrzebne.. 
Ja się w lnie, wprost zakochałam.. 
Tak tak dobrze słyszycie, zakochałam się w lnie..!!
Samo wyszywanie wzoru Belle & Boo - Halloween, jest bardzo i to bardzo przyjemne.. 
Fakt nie idzie mi tak szybko, jak doświadczonym hafciarką, ale to nic..;)

Jeżeli chodzi o sam len, zakupiłam len Belfast 32 - Vintage 3009 i stwierdzam, że idealnie on pasuje do wzoru..;)
Co do mulin, wyszywam na oryginalnych mulinach DMC, co do igły wybrałam igłę 26 DMC..


A tak wyglądają, moje pierwsze wypociny..;) 





Pozdrawiam was serdecznie.. 
Do usłyszenia.. ;) 

28 komentarzy:

  1. Dorotko, życzę Ci miłych chwil przy haftowaniu i czekam na efekty. A pogoda za oknem faktycznie paskudna - ale ważne, żeby w sercu była wiosna.
    Buziaczki serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. No pięknie :) Ten kolor lnu jest wprost stworzony do tego haftu. Większość osób rozpoczynających przygodę z lnem wpada po uszy, widzę że i Ciebie dopadło :) To super, bo na lnie haftuje się łatwiej niż na aidzie, a i efekt o niebo lepszy :) Ja też już wyhaftowałam dyńkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorotko, idzie Ci świetnie! Wcale się nie dziwię, że pokochałaś len. Osobiście mogłabym wyszywać tylko na lnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia. Fajnie, że próbujesz nowych technik. Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Len - to jest to :) Też jestem zakochana!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty kochana zaczęłas od dyni a ja od kapelusza:-):-)
    Piękny ten len. Ja zdecydowałam się na zupełnie inny materiał. .w najbliższym czasie pokaże co to:-)
    I wcale Ci się nie dziwię ze zakochalas v się w lnie. ..bo to tak jest jak się raz spróbuję to człek juz przepada:-):-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widać nie taki diabeł straszny:)
    Przyjemnego haftowania:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dorotko chyba mnie zachęciłaś do drugiego podejścia do lnu, bo pierwsze moje nie spowodowało wielkiej euforii.
    Zapowiada się cudny hafcik, trzymam kciuki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Super jest ten obrazek :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wybrałam ten sam materiał :D I też będzie to mój pierwszy obrazek z serii Belle & Boo. Już nie mogę się doczekać efektów końcowych.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia:) też kiedys muszę spróbować lnu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie zawsze len odstraszał,tobie to się udało go poskromić,pięknie

    OdpowiedzUsuń
  13. A tak się bałaś! :) Cieszę się, że zakochałaś się w lnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzonka! Wzór śliczny i materiał na którym go tworzysz - dobry wybór ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też wybrałam ten materiał :D pięknie wyglądają Twoje początki z lnem, miłego haftowania!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się cudnie.Działaj dalej i pokazuj postępy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepięknie wyglądają krzyżyki na lnie, trzymam kciuki za ukończenie tego dyniowego wzoru :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam serię Belle & Boo. Jest przesłodka :* Twój haft zapowiada się cudnie :* Aaaaa len .... coś w nim jest że hafty wyglądają na nim naprawdę świetnie! Dziękuję za odwiedzinki :***

    OdpowiedzUsuń
  19. Dawno mnie u Ciebie nie było :( z braku czasu... :( dlatego baaaardzo dziękuję i doceniam, że jeszcze do mnie zaglądasz :) U ciebie jak widzę robótkowo nie mało się dzieje|! prawdziwa różnorodność i piękno! nie zdołam skomentować wszystkich prac więc napiszę zbiorczo - pięknie tworzysz :))

    OdpowiedzUsuń