15.05.2019

Lwów wyjątkowe miasto..


Witajcie kochani..

Informuję że już jestem.. Cała i zdrowa.. I co najważniejsze bardzo wypoczęta...
Nie było mnie, na aplikacjach społecznościowych ponad miesiąc..
To trochę dziwne, lecz z drugiej strony fajne..

Co do mojej nieobecności, jak wiadomo.. Byłam na świętach Wielkanocnych z mężem u moich rodziców, a następnie pojechaliśmy na wycieczkę do pięknego i urokliwego miasta,
jakim jest Lwów na Ukrainie..

Miasto kochani, jest przepiękne.. Czuć jego urok, na każdym kroku.. Na chwilę obecną rynek, a konkretnie kamieniczki, są remontowane.. I to jest piękne, ponieważ odzyskują one swój dawny urok..

Co do samych kamieniczek, każdy ich kont, jest wykorzystany..
Począwszy od strychu, po piwnice..Tak tak dobrze słyszycie.. Piwnice są wykorzystywane, jako kawiarnie lub restauracje.. Każda restauracja ma swój wyjątkowy styl..
W niektórych wiszą na ścianach, stare zdjęcia przed wojenne i po wojenne, a w innych rzeczy..

Jeżeli chodzi o restauracje i kawiarnie, mogę polecić..

Kopalnie kawy gdzie, w kotłach palone, są ziarna kawy.. Można to zobaczyć osobiście, a co najważniejsze poczuć zapach kawy.. Coś niesamowitego..


Można zejść jeszcze w dół, w głąb piwnicy i poczuć się jak w kopalni..
Następnie usiąść przy stoliku i delektować się, wyjątkowym smakiem kawy..

Ogólnie rzecz biorąc kochani, kopalnia kawy, jest największą lwowską kawiarnią..
Która jest poświęcona, historii kawy we Lwowie.. Gdzie w 1668 roku Jerzy Kulczycki, który urodził się pod Samborem i walczył z Janem III Sobieskim pod Wiedniem, przyczyniając się do zwycięstwa i przyniósł do Lwowa tradycję, picia kawy..
Od tego czasu, Lwów został kawową stolicą Polski, a obecnie Ukrainy..

Pijana wiśnia nazywana jest jako; Drunk Cherry..
Jest to kawiarnia, gdzie można spróbować, różnego rodzaju nalewek z wiśni.. 
A następnie, iść dalej na spacer.. Koszt litrowej butelki, to niecałe 45 zł..
Bym zapomniała.. Wyjątkowością lokalu, jest żyrandol, który ma kolor, krwistej wiśni i sam smak nalewek..


Jeżeli ktoś z Was kochani, lubi jeść..
To polecam restaurację o nazwie Kryivka..
Gdzie wejście do restauracji, pilnuje uzbrojony partyzant, któremu musimy podać „tajne” hasło; Slava Ukrajini.. W nagrodę otrzymamy miodówkę do wypicia.. I możemy wejść, bez problemu do restauracji.. Co do jedzenia, polecam metrową kiełbasę z dodatkami takimi jak: pieczone ziemniaki, lub z pieczoną kapustą..


Co do komunikatywności z mieszkańcami, jest bardzo prosta..
Ponieważ, każdy mieszkaniec Lwowa, rozumie język polski.. Wiadomo ludzie są rożni, każdy jest inny, trzeba stosować metodę; mówienia powoli..

Co by było, gdybym kochani będąc we Lwowie, nie zrobiła zakupów do haftu..
Oj jak dla mnie duża, była by to strata..
Miałam okazję, zakupić rzeczy; do haftu krzyżykowego i do haftu koralikowego..
A przede wszystkim, miałam okazję zobaczyć, prace hafciarek i ich dokładność.. Nie da się tego, kochani opisać, trzeba to samemu zobaczyć..

Co do różnorodności towaru i zestawów, po prostu szok.. 
Nie da się opisać, ich ilością..
Szczerze powiedziawszy jak weszłam, do sklepu z materiałami do haftu, to totalnie mi szczęka opadła.. Po prostu, poczułam się, jak bym weszła do raju..

Jeżeli chodzi o moje zakupy, to zakupiłam kilka zestawów; do haftu krzyżykowego i koralikowego.. Lecz dziś, pokażę Wam w skrócie, dwa zestawy do wykonania dwóch broszek.. Resztę zakupów, pokażę w następnym poście..


Co do broszek.. 
Jestem ciekawa, czy uda mi się je wykonać..? 
Czy nie poddam się, w czasie ich wykonowyania..?


Pozdrawiam was serdecznie.. 
Do usłyszenia..;) 

9 komentarzy:

  1. Zazdroszczę pobytu we Lwowie. Sama marzę by zobaczyć to miasto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajna miałaś wycieczkę. Byłam we Lwowie ale od stony kawiarenek i restauracji go nie znałam. Z tej wiśniowej knajpy pewnie bym nie wyszła na własnych nogach :-).
    Zakupów hafciarskich szerze zazdroszczę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrzuć jakąś fotkę z miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Broszki wyglądają ciekawie i na pewno uda się je wykonać

    OdpowiedzUsuń
  5. Lwów chciałam zobaczyć od dawna i coś zawsze staje na przeszkodzie :) Miła wycieczka w miłym towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie minęły dwa lata od czasu, kiedy byłam we Lwowie. Cudowne miasto.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie relacje z wycieczek, z przyjemnością wybrałabym się w opisane przez Ciebie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłem w tejże kopalni kawy i ten zapach wewnątrz naprawdę niepowtarzalny, coś wyjątkowego. Podpisuję się pod tytułem posta ;) Pozdrawiam serdecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń